Pod wpływem promieniowa­nia ultrafioletowego oraz w wyniku częstego moczenia włosów w chlorowanej i morskiej wodzie, zniszcze­niu ulega nie tylko otoczka, ale i keratyna, czyli budulec włosa, w znajdującej się pod spodem warstwie korowej. Dochodzi też do uszkodze­nia połączeń między atoma­mi siarki i węgla, co jest przyczyną rozjaśniania się włosów.

Wszystko to spra­wia, że stają się one łamliwe, mniej elastyczne, strzępią się na końcach. Najgorzej, jeśli na słońcu suszymy włosy mokre, zawierające jeszcze drobiny soli morskiej, działa­jącej jak soczewka – z cząste­czek wody powstają wtedy wolne rodniki, które przeci­nają włókna keratynowe.

Jeśli więc planujemy dłuższy pobyt na plaży, powinniśmy osłonić głowę kapeluszem, czapką z daszkiem lub chustką, możemy też zaopatrzyć się w parasolkę. Wchodząc do morza, jeziora czy base­nu, zakładajmy czepek, jeżeli mamy taką możliwość, od razu po takiej kąpieli opłuczmy włosy zwykłą wodą, a w domu koniecznie je umyjmy.

Przed każdym wyjściem z domu powinniśmy też stosować specjalne kosmety­ki przeznaczone do pielęgna­cji włosów latem. Najlepiej sprawdzą się preparaty w sprayu- tzw. mgiełki. Są łatwe w użyciu, nie prze­tłuszczają włosów i zawierają filtry UV.

Trzeba je rozpylić pół godziny przed wyjściem na słońce, a potem pona­wiać aplikację co kilka godzin i po każdej kąpieli, bo większość dostępnych na rynku środków nie ma właści­wości wodoodpornych. Jeśli jednak nie dysponujemy profesjonalnym produktem ochronnym, możemy zastoso­wać zwykłą oliwkę dla dzieci.