Od niego zależy długość naszego życia. Spokoj­ny – tłumi stres, odsuwa apatię i przygnębie­nie. Podczas snu odbudowują się uszkodzone komórki, rośnie wrażliwość receptorów, jest wy­dzielany hormon wzrostu, który przyspiesza spalanie tłuszczu, wzmacnia serce, zwiększa sprawność seksualną i polepsza pamięć.

Powi­nien trwać 5-10 godzin na dobę, zależnie od indywidualnych potrzeb. Lekarze polecają, aby znaleźć się w objęciach Morfeusza już przed godziną 23! Istotna dla regeneracji orga­nizmu jest faza snu głębokiego, tzn. w pierw­szych 2-3 godzinach. Liczy się więc głębokość, a nie długość snu.

Postaraj się o regularne po­ry snu i czuwania. Wyrzuć z sypialni telewizor! Powinna kojarzyć się z wyciszeniem, nie jadaj w niej i nie przyjmuj gości. Wietrz ją, właściwa temperatura to 18-20 stopni. Przygaś światło i… dobranoc.