Ćwiczenia nadadzą piersiom ładniejszy kształt, wzmocnią mięśnie odpowiedzialne za ich podtrzymywanie. Nie powiększą ich jednak, wbrew popularnym mitom… Naj­szybsze rezultaty daje pływa­nie. Świetnie działa na biust koszykówka i siatkówka.

Jeśli lubisz ćwiczyć na siłowni – poproś instruktora, aby po­mógł ci wybrać odpowiednie ćwiczenia. W zaciszu domo­wym wystarczą małe hantle. Zadbaj o dobrze dobrany biustonosz, wygodny jak dru­ga skóra. Cały biust, łącznie z fałdami przy ramieniu, powinien schować się w misecz­ce, a ramiączka nie mogą wrzynać się w skórę.

Za luźny w obwodzie powoduje, że za­pięcie przesuwa się wysoko na plecy, a miseczki opada­ją… wraz z biustem. Za ciasnego też nie nosimy. Obcisły w obwodzie jak bandaż może wywołać nerwobóle! Trzeba uważać na uciskające druty i fiszbiny, bo długotrwały ucisk powoduje rozrost tkan­ki włóknistej i zniekształce­nia.

I co z tego, że biust w nim pięknie się prezentuje na zewnątrz, bo jest wy­pchnięty do góry… skoro w środku ulega deformacji. Piersi składają się z tkanki tłuszczowej i gruczołowej. Są miękkie, więc łatwo je zdeformować. Jeśli mamy zły stanik, w okolicy pach tworzy się coś w rodzaju drugiego biustu, a trzeci robi się na plecach.

Im mniejsze misecz­ki biustonosza, tym bardziej zniekształcają! W doborze stanika pomoże ci profesjo­nalna obsługa w sklepie bieliźniarskim albo… Internet. Na specjalnych stronach po­święconym biustom dowiesz się, jaki rozmiar powinnaś nosić. Wystarczy, że podasz swoje wymiary.