Niezbędny do istnienia
Krwinki czerwone – erytrocyty, dzięki zawartej w nich hemoglobinie wiążą cząsteczki tlenu. Umożliwia on transport składników odżywczych do każdej komórki. Jest konieczny do wytwarzania energii, a potem do wydalenia zbędnych produktów przemiany materii.
Niedobór tlenu, jako pierwszy, odczuwa mózg, bo potrzebuje go do „spalenia” glukozy, jego głównego „paliwa”. Niedotleniony – gorzej pracuje, przez co wolniej myślimy, słabiej się uczymy, nie przyswajamy nowych informacji, mało efektywnie pracujemy. Coraz częściej wdychamy za małą ilość tlenu jak na potrzeby naszego organizmu!
Powodem jest styl życia, jaki prowadzimy: mało ruchu na świeżym powietrzu i zanieczyszczenia. Trujące zdobycze cywilizacji… W powietrzu, które wdychamy, jest około 78 proc. azotu, 21 proc. tlenu i 0,04 proc. dwutlenku węgla. W tym, które wydychamy, azotu jest mniej więcej tyle samo, natomiast ilość dwutlenku węgla wzrasta do 4 proc., a tlenu maleje do 15-16 proc.
Jeśli siedzimy kilka godzin w pomieszczeniu, razem z kilkoma osobami, pracują komputery, drukarki i faksy, a okno jest zamknięte, ilość tlenu gwałtownie spada. Mniej dostaje się go do krwi i komórek. Nie mogą sprawnie wytwarzać energii. Po godzinie przebywania w takim miejscu jesteśmy potwornie zmęczeni… Nasze samopoczucie zależy od tego, czy powietrze, którym oddychamy, jest czyste.
Najlepsze jest w parkach i lasach. W miastach zbyt mało mamy drzew, by uporały się z gigantyczną ilością spalin.- Tak naprawdę potrzebujemy nie tyle większej ilości tlenu, ile większej ilości czystego powietrza. To, co nam najbardziej szkodzi, to związki siarki i azotu oraz zanieczyszczenia mechaniczne, których jest pełno w miastach. Niestety, wszystko to wdychamy.