Francuski kardiolog Michael Montignac stworzył własną dietę. Podzielił węglowodany na dobre (np. pieczywo z mąki nieoczyszczonej, otrę­by, brązowy ryż, kasze, warzy­wa strączkowe, soja, orzechy, jogurty bez cukru, chudy nabiał, mniej słodkie owoce, surowe warzywa, a nawet… gorzka czekolada) i złe (np. słodycze, białe pieczywo i ryż, płatki kukurydziane, ziemniaki, makaron i żywność wysoko przetworzona) w zależności od tzw. indeksu glikemicznego.

Według niego to jakość spożywanych wę­glowodanów jest kluczem do zdrowia i zgrabnej sylwet­ki. Wchłanianie złych węglo­wodanów o wysokim indek­sie glikemicznym powoduje duży wzrost poziomu gluko­zy we krwi i zwiększoną produkcję insuliny, co sprzyja tyciu.

Dlatego jego zdaniem powinniśmy spożywać pro­dukty o niskim indeksie glikemicznym. Dieta jest zdrowa, bezpieczna i nieradykalna. Zapewnia spadek cukru we krwi, wyrabia pozytywne nawyki żywienio­we oraz dość skutecznie, powoli, a więc bez efektu jo-jo, obniża wagę.