Kreatorzy zapachów twierdzą, że najważniejsze jest wywoły­wanie skojarzenia i emocji, jak czyni to poezja. Francuscy eksperci ze Stowa­rzyszenia Perfumiarzy stwier­dzili bowiem, że u podstawy każdego aromatu leży jeden z kilku konceptów zapachowych: cytrusowy, kwiatowy, paprociowy, szyprowy, leśny, ambrowy bądź skórzany.

Te zasadnicze grupy dzielą się z kolei na podgrupy. O dzisiej­szych perfumach trudno jest powiedzieć, że zaliczają się do jednej rodziny, na przykład do rodziny zapachów kwiato­wych. Aby je dokładnie opisać, należy używać szczegółowych opisów typu: kwiatowo-owocowo-korzenne.

Każdego dnia pojawiają się na rynku nowe perfumy o woni, która nie mieści się w żadnej grupie zapachowej. W perfumach Angel (Thierry Muegler) wy­czuwamy aromat czekolady, Giorgio Armani składnikiem Acqua di Gio uczynił aromat soli zawartej w wodzie mor­skiej.

Kenzo uznał, że jego Kenzo pour Homme będzie się kojarzył z zapachem jodu ulatniającego się z ostryg i bry­zy morskiej. Podobnie jak kiperzy potrafią ocenić rocznik wina, tak wtajemniczeni w taj­niki sztuki perfumiarskiej po­trafią rozróżniać poszczególne grupy zapachów.