Już sama nazwa zdradza z kim mamy do czynienia. Antyoksydant to substancja, która przeciwdziała procesom utleniania. Taką role pełnią witaminy A, E i C. Naukowcy dość dobrze poznali mechanizm ich działania. Gorzej zbadane, ale fascynujące są fitozwiązki, czyli substancje roślinne, które bronią je przed stresem oksydacyjnym i chorobami.

Okazuje się, że są korzystne dla człowieka. Odkryto je niemal we wszystkich warzywach i owocach. Stąd taki nacisk lekarzy oraz dietetyków, by przejść na dietę 5D, czyli pięć razy dziennie jeść warzywa i owoce. Niestety, zaledwie 10 proc. ludzi w Europie przejmuje się tymi zaleceniami. A tracimy naprawdę dużo. Przede wszystkim karotenoidy, czyli żółte, czerwone i pomarańczowe barwniki roślinne, m.in, słynny beta-karoten i likopen. Są w pomidorach, marchwi, papryce, kukurydzy, owocach cytrusowych oraz szpinaku, brokułach i kapuście włoskiej.

Chronią cholesterol przed utlenianiem i zapobiegają miażdżycy. Likopen dodatkowo hamuje wzrost komórek nowotworowych. Bardzo pożyteczne są też związki fenolowe: polifenole z herbaty czy ciemnych winogron, obecne również w czerwonym winie. Zmniejszają ryzyko zachorowania na nowotwory i choroby serca. Podgrupą w rodzinie polifenoli są flawonoidy. Pomagają zachować właściwy poziom żelaza i chronią kwasy tłuszczowe przed utlenianiem.

Bronią więc przed miażdżycą. Cenne flawonoidy są w herbacie, winogronach, ciemnych owocach jagodowych (jagody, czarne porzeczki, aronia, żurawina, truskawki) oraz w owocach cytrusowych. Antyoksydanty są nawet w kawie. To kwas chlorogenowy. Wymiata wolne rodniki oraz spowalnia i ogranicza wchłanianie cukru. Okazało się, że kawa zapobiega miażdżycy i może zmniejszać ryzyko cukrzycy typu 2.