Ból to znak, że coś jest nie w porządku. Jest potrzebny – uczy nas żyć tak, aby nasze ciała się nie niszczyły. Medycyna najczęściej traktuje go jako użyteczny sygnał i skupia się na usunięciu jego przyczyny. Z lekarzami, którzy w ten właśnie sposób starają się nam pomóc, stykamy się najczęściej. Ale bywa, że się to nie udaje.

Czasem przyczyna pozostaje nieuleczalna, nieznana lub też dawno zniknęła, a ból zaczyna żyć własnym życiem. Potrafi samodzielnie utrwalać się i pogłębiać. Taki ból trwający lub nawracający ponad trzy miesiące nazywamy bólem przewlekłym. Jest on nie tylko przyczyną niepotrzebnego cierpienia, ale pogarsza też ogólny stan zdrowia. Czasem wręcz uniemożliwia leczenie innych problemów.

Na tym etapie ból jest już chorobą samą w sobie, którą koniecznie trzeba leczyć. Jest to też często ten moment, w którym od lekarza, który starał się wyleczyć jego źródło, możemy usłyszeć, że wyczerpały się już wszystkie możliwości. Ale to, co się wyczerpało, to tylko możliwości jednej dziedziny. Czas sięgnąć po metody stosowane w medycynie bólu i bezwzględnie szukać pomocy specjalisty.